poniedziałek, 14 stycznia 2013

Codzienny makijaż :-)

Hej kochani. Dzisiaj post o moim codziennym makijażu. Uprzedzam że mam tylko 15 lat więc mój makijaż nie jest wybitnie trudny :) Okej, zacznijmy od razu!



Pierwszy krok to ztonowanie mojej skóry, wyrównanie kolorytu. W tym celu mieszam ze sobą 2 kremy z Under20 - jeden nawilżający, drugi tonujący. Wychodzi z tego niesamowity "krem BB". Jak dla mojego koloru skóry - idealny!



Kolejnym krokiem jest ukrycie moich okropnie widocznych cieni pod oczami! Idealny do tego jest 2w1 korektor i rozświetlacz z Rimmela Match Perfection.


Następna część- ukrycie zaczerwienień i niedoskonałości mocno napigmentowanym korektorem w sztyfcie. Ja używam coverstick z Essense.;)



A więc moja cera jest teraz nieskazitelna-taką uwielbiam :) Czas na podkrecenie rzęs zwyczajną zalotką. Po podkręceniu uzywam maskary,która dobrze rozdziela moje rzęsy. W tym cela faworytem jest Loreal Paris- Volume million lashes :)


Makijaż oka zakończony. Czas podkreślić policzki różem z Mayballine ;)

No i prawie koniec, jeszcze tylko posmarować usta ochronną pomadką Nivea i gotowe!


Piszcie,czy może używałyście któreś z tych produktów. Jaki jest wasz codzienny makijaż? ;)
Pozdrawiam , Olga;*

niedziela, 13 stycznia 2013

Pielęgnacja ust.

Witajcie moi drodzy! Na początu chciałam wam podziękować za wszystkie miłe komentarze pod moim ostatnim postem. Na pewno wejdę na bloga każdej z was! <3 :)

Dzisiaj przygotowałam dla was post o moich produktach do ust.
Aby nie przedłużać,może odrazu zacznijmy:

1) Carmex wiśniowy w tubce

Bez niego nie wyobrażam sobie zimy. Gdy przestaję go używać usta od razu stają sie suche czy spierzchnięte! W Rossmannie zapłacicie za niego około 8 zł :) Co tu dużo mówić - po prostu najsilniejszy.



2) Pomadki NIVEA - strawberry shine, hydro care.



      Są świetne! Hydro care to zwykła pomadka nawilżająca, a Strawberry shine dodatkowo nadaje ustą delikatnie czerwonawy kolor. Kocham <3



3) Eos Lip balm Summer Fruit

Zamówiłam go na allegro i zapłaciłam za niego ok 20 zł. Ważne jest dla mnie to, że jest w stu % organiczny. Ale szczerze? Po za tym nic innego. Nie warto wydawać tyle pieniędzy skoro możemy wydać 6 zł na klasyczną Nivea. Dodatkowo okropny chemiczny zapach!



4) Lip Butter NIVEA - orginal + vanilla

Jestem zachwycona tak samo jak pomadkami! Idealne masełka na zimę. Ja posiadam wersję oryginalną bezzapachową i waniliową, o boskim zapachu! Nawilżają,koją,chronią... ahhh! Na prawdę warto!



5) Lip Smacker - Fanta & CocaCola Vanilla



Mam wersje Fanta i CocaCola Vanilla. Bardzo spoko, mega wydajne. Jeśli ktos jest fanem smaków tych napojów na prawdę polecam. Nawilżają.


6) LIPGLOSS H&M



Świetny kolor, aplikacja pędzelkiem bardzo nam ułatwia nałożenie błyszczyku. Zaczyna kleić się po ok 1 h. Dosyć trwały, ale mało wydajny.


7) MIYO Candy gloss, nr 10 BIG APPLE
Najtańszy ulubieniec. Kocham i jeszcze raz kocham! Kolor numer 10 BIG APPLE mnie urzekł. Szybka aplikacja, długotrwały, nie klejący się, idealny kolor. Bardzo polecam,tymbardziej że zapłacicie za niego 5 zł z każdej drogerii.


7) Szminka Rimmel London nr 002 CANDY


Piękny, wpadający w nude, róż z dodatkiem połysku. Idealna na sylwestra, wigilię, imprezy i wiele innych!
Moja faworytka. :) W Rossmannie - ok 30 zł.


To już wszystko jeżeli chodzi o moje produkty do ust. Jeśli miałyście któryś z tych kosmetyków wyraźcie swoją opinię w komentarzu. A może macie swojego ulubieńca do ust?  I nie zapomnijcie podsunąć mi pomysłu na kolejny post!

PS. Chętnie napisałabym wam jakiś TAG! Co wy na to? :)

XOXO,OLGA! :*